Lubelscy pasażerowie nie wytrzymali! Sami musieli pchać autobus

Jak co roku, zima zaskoczyła drogowców. Pierwsze intensywne opady śniegu sparaliżowały miasto. Na szczęście sytuacja jest już opanowana, ale atak zimy wdał się nie tylko kierowcom, ale także i pasażerom komunikacji miejskiej. Szczególnie problematyczne okazały się przystanki na lubelskim Czechowie.

Lubelscy pasażerowie nie wytrzymali! Sami musieli pchać autobus
Autor: Facebook Górki Czechowskie/ Archiwum prywatne

Jak zawsze intensywne opady śniegu dostarczają wielu emocji. Zima w tym roku przyszła już pod koniec listopada. Pojawiły się intensywne opady śniegu, a także siarczysty mróz. Kierowcy, którzy nie zdążyli zmienić opon na pewno tego pożałowali!

Profil Górki Czechowskie pokazał, jak sytuacja wyglądała na lubelskim Czechowie we wtorek w trakcie pierwszego w tym roku tak poważnego ataku zimy.

- Górki Czechowskie niektórym wydają się dość płaskie. Ale co roku, kiedy sypnie śniegiem, spróbujcie być np. kierowcą MPK i wjechać pod górę ul. Kosmowskiej. Teraz stoi tam „w kolejce” 6 autobusów, w tym 3 nr 29, dwie 13stki i 42. Pierwszy pchają zdesperowani pasażerowie, z pozostałych pasażerowie poszli sobie pieszo – relacjonowali na swoim profilu.

Zima w Lublinie zagościła się na dobre. W najbliższy weekend czekają nas kolejne tak intensywne opady śniegu.

Zobacz także: Świdnik w zimowej odsłonie