Rzecznik wojewody lubelskiego Agnieszka Strzępka poinformowała, że na przejściu granicznym Kukuryki-Kozłowicze występują utrudnienia w płynności odpraw towarowych na kierunku wywozowym z Polski, które spowodowane są przez „bardzo wolne tempo przyjmowania pojazdów przez stronę białoruską”.
„Skutkuje to kumulowaniem się ruchu towarowego i powstawaniem kolejki po polskiej stronie granicy” – przekazała rzeczniczka.
Wzmożone kolejki tirów pojawiły się w Kukurykach w czwartek.
"Jest bardzo słaba dynamika odpraw na kierunku wyjazdowym. Trudno powiedzieć, co jest powodem. Być może służby białoruskie prowadzą bardzo szczegółowe kontrole” – przekazał Michał Deruś, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.
W czwartek wieczorem na wyjazd z Polski oczekiwało ok. 500 ciężarówek, co oznacza 17 godzin oczekiwania.
W listopadzie ub.r. z powodu kryzysu migracyjnego zawieszono do odwołania odprawy na polsko-białoruskim przejściu w Kuźnicy w woj. podlaskim. Kierowcy ciężarówek kierowani są na towarowe przejścia graniczne w Kukurykach na Lubelszczyźnie lub w Bobrownikach na Podlasiu. Przyczyniło się to do znacznego wydłużenia czasu oczekiwania na wyjazd z Polski.
Kolejki do wyjazdu na Białoruś uległy skróceniu po tym, jak w związku ze zbrojną napaścią Rosji na Ukrainę wprowadzono najpierw ograniczenia związane z unijnym embargiem na towary, które mogłyby być wykorzystane do rosyjskich działań wojennych, a od połowy kwietnia - sankcje gospodarcze obejmujące zakaz transportu drogowego na terytorium UE przez przewoźników z Rosji i Białorusi.
Polecany artykuł: