Spis treści
Potrącony jeleń konał w miejscowości Halasy
Pierwszego maja na terenie powiatu bialskiego doszło do zderzenia samochodu ciężarowego ze sporym czworonogiem. Ciężko ranny po mocnym uderzeniu jeleń leżał na poboczu w miejscowości Halasy i powoli umierał. Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie podinsp. Andrzej Fijołek poinformował, że wysłany na miejsce mundurowy całkowicie zaniechał odpowiednich kroków, które mogłyby szybko zakończyć gehennę cierpiącego zwierzęcia.
Zaledwie trzy dni później do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej dotarło oficjalne zgłoszenie opisujące niewłaściwy przebieg tej nietypowej interwencji. Zarzuty o bierne zachowanie dotyczyły bezpośrednio pracownika komisariatu zlokalizowanego w Międzyrzecu Podlaskim.
Funkcjonariusz z Międzyrzeca Podlaskiego bezpowrotnie traci pracę
Bialski komendant miejski błyskawicznie zareagował na doniesienia o fatalnym przebiegu działań swojego podwładnego i nakazał rozpocząć wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne. Dodatkową sankcją było niezwłoczne zawieszenie tego mundurowego w codziennych obowiązkach służbowych.
W tym samym czasie do szefa lubelskiej policji wpłynął oficjalny wniosek domagający się całkowitego wydalenia obwinionego z szeregów formacji, co argumentowano nadrzędnym interesem publicznym. Komendant wojewódzki osobiście przestudiował pełną dokumentację z majowego zdarzenia i ostatecznie pozbawił tego funkcjonariusza pracy.
Oficjalne komunikaty służb potwierdzają, że przełożony „nie miał żadnych wątpliwości” podczas podpisywania ostatecznych dokumentów o natychmiastowej dymisji.
Prokuratura prześwietla działania lubelskiego policjanta
Wszystkie zebrane dowody dotyczące tej bulwersującej interwencji trafiły ostatecznie na biurko prokuratora, który uruchomił oficjalne śledztwo w sprawie niedopełnienia procedur. Dodatkowo pełny raport o postawie mundurowego powędrował do Biura Spraw Wewnętrznych oraz Wydziału Kontroli lubelskiej komendy wojewódzkiej.
Według zapewnień podinsp. Andrzeja Fijołka najwyższym celem służb jest teraz rzetelne, a także niezwykle sprawne rozwikłanie wszystkich okoliczności tego incydentu. Przedstawiciel formacji dodaje, że przełożeni zawsze kategorycznie badają wszelkie sygnały wskazujące na jakiekolwiek uchybienia podwładnych podczas pełnienia przez nich codziennych zadań.
- Nie ma przyzwolenia na sytuacje, w których jakiekolwiek działanie funkcjonariusza mogłoby narazić zwierzę na niepotrzebne cierpienie — przekazał rzecznik lubelskiej policji.
Zobacz także: Juwenalia 2026 w Lublinie