Spis treści
Koty ze Świdnika postawiły służby na równe nogi
47-letni pan Piotr przygarnął Grubego, Bellę oraz Jadwigę kilka lat temu i dotychczas zwierzęta nie sprawiały mu absolutnie żadnych problemów wychowawczych, żyjąc w pełnej zgodzie. Sielanka trwała do minionego poniedziałku, kiedy to właściciel czworonogów wybrał się na trening na siłownię. Jego wyjście przerwał niespodziewany telefon od zaniepokojonej matki.
– Wracaj do domu, bo coś mogło stać się w twoim mieszkaniu – powiedziała.
Mężczyzna natychmiast wrócił pod swój blok, gdzie zastał ogromne zbiegowisko, wozy strażackie, pracujących na miejscu strażaków oraz funkcjonariuszy policji. Całe to zamieszanie dotyczyło właśnie jego lokalu.
– Zalane mieszkanie jest – usłyszał od strażaka.
Jadwiga winna powodzi? Woda lała się prosto na podłogę
Zagadka zalanego lokalu dość szybko się wyjaśniła, a głównymi podejrzanymi w tej nietypowej sprawie zostały domowe mruczki. Silny strumień bieżącej wody z kranu najprawdopodobniej uderzał w leżącą obok zlewozmywaka deskę, po czym spływał bezpośrednio na podłogę i przesiąkał na niższe piętro do sąsiadów.
– Kot, nie wiem który, najpewniej Jadwiga, podczas spaceru po kuchni musiała przekręcić kurek z wodą – opowiada opiekun trzech uroczych zwierzaków, kiedy odwiedzamy je w domu.
Następnego dnia po tej niefortunnej przygodzie futrzaki wciąż wydawały się lekko zdezorientowane obecnością tak wielu obcych osób w ich prywatnym rewirze. Patrząc w ich niewinne oczy, można odnieść wrażenie, że kompletnie nie poczuwają się do winy za wyrządzone u sąsiadów szkody.
Szybka reakcja spółdzielni w Świdniku. Sąsiedzi wezwali policję
Woda bezlitośnie przeciekała przez sufit, co bardzo zaniepokoiło mieszkańców dolnego piętra, którzy od razu poprosili o pomoc lokalne służby mundurowe.
– Sytuacja była o tyle niepokojąca, że – jak podkreślała kobieta – sąsiad, który tam mieszka, zwykle o tej porze przebywa w domu – opowiada asp. sztab. Elwira Domaradzka z policji w Świdniku.
Oprócz straży pożarnej i funkcjonariuszy policji, o trwającej awarii natychmiast poinformowano lokalną spółdzielnię mieszkaniową, która wysłała na miejsce swoich fachowców. Jej pracownicy błyskawicznie odcięli główny zawór w pionie, co skutecznie zatrzymało wyciek. Gruby, Bella i Jadwiga powoli odzyskują pewność siebie i znów z nieskrywaną ciekawością badają domowe sprzęty, co być może zwiastuje ich kolejne wybryki.
Zobacz także: Noc Kultury 2026 w Lublinie