- Rozmawialiśmy o tym, czy województwo lubelskie i mieszkańcy, którzy mieszkają na terenie województwa lubelskiego są bezpieczni. Rozmawialiśmy o zagrożeniach, które mogą być, o zagrożeniach związanych z wojną za naszą wschodnią granicą, ale także wszystkim, co się dzieje na naszej granicy z Białorusią, także z Ukrainą. Również o cyberbezpieczeństwie w cyberprzestrzeni, o zagrożeniach z tego tytułu. Uzyskaliśmy szeroką wiedzę, szeroką informację - mówi poseł Krzysztof Grabczuk. - Również jako posłowie, jako senatorowie z ziemi lubelskiej będziemy starać się, by te problemy, o których rozmawialiśmy, poszczególne służby zgłaszały, byśmy ujmowali to w budżetach, by zwiększyć budżety poszczególnych służb, zwłaszcza tych, które działają na naszym terenie.
Z danych, które posiadają parlamentarzyści wynika, że tylko 4 procent mieszkańców może liczyć na schronienie w wypadku jakiegoś zagrożenia.
- Czeka nas bardzo dużo pracy w zakresie obronności cywilnej, ale również zwiększenia naszego bezpieczeństwa - mówi poseł Małgorzata Gromadzka. - Mapowanie tych schronów to było sztuczne mapowanie. Tak naprawdę te schronienia nie posiadają ani wentylacji, ani toalet, czyli generalnie jeżeli doszłoby do nieszczęścia, to mogłoby grozić absolutną katastrofą. Z drugiej strony oprócz obronności cywilnej należy tutaj wspomnieć o środkach finansowych. Dobrze, że KPO zostało uruchomione. Potrzeba potężnych środków, szczególnie na granice Polski wschodniej. Czeka nas bardzo dużo pracy także w zakresie wzmocnienia naszego bezpieczeństwa, doposażenia i wzmocnienia armii. W tej chwili mamy ponad 120-tysięczną armię i należy tutaj też wspomnieć nie tylko o Straży Granicznej, Policji, Straży Pożarnej, na którą to spadnie również obrona cywilna, ale również należy wskazać tutaj na wojsko, na problemy związane z logistyką, na problemy związane z infrastrukturą i na to, żeby ta armia się powiększała.
Ważnym aspektem ma też być doposażenie straży granicznej.
- Usłyszeliśmy dzisiaj wiele kwestii, które nie funkcjonują dobrze, a powinny - mówi poseł Marta Wcisło - Pogranicznicy mówili nam o konieczności dostosowania systemów synchronizacji, pan generał mówił o nowoczesnych systemach wykrywania wyposażonych w specjalne optoelektroniczne urządzenia, mówił o dronach. Granicy w tej chwili strzeże jeden samolot Wilga, jeden śmigłowiec. Generalnie system elektroniczny, granica jest w to wyposażona. Zakończenie tej inwestycji ma mieć miejsce w 2025 roku. Promień kamer ma się nakładać w taki sposób, aby nie było tak zwanych punktów zero, aby nikt nie przedostał się przez granicę.
Polskiej granicy chroni aktualnie 2400 funkcjonariuszy służby granicznej i 300 żołnierzy