37-latek przyjechał do przedszkola odebrać dziecko. Nieodpowiedzialny ojciec zostanie deportowany z kraju

2026-04-27 13:10

Kompletnie pijany 37-letni obywatel Ukrainy przyjechał pod przedszkole, aby odebrać swoje dziecko. W pojeździe siedział już jego 11-letni syn. Personel placówki natychmiast zaalarmował służby. Finał tej interwencji to zarzuty karne oraz ostateczna decyzja o przymusowym opuszczeniu terytorium Polski przez nieodpowiedzialnego kierowcę.

Pijany ojciec

i

Autor: KMP Lublin/ Materiały prasowe

Personel przedszkola wyczuł alkohol od kierowcy

Miniony piątek o mało nie zakończył się na drodze wielkim dramatem. Właśnie tego dnia pracownicy jednej z placówek opiekuńczych zwrócili baczną uwagę na mężczyznę, który podjechał samochodem osobowym marki Kia, aby odebrać swojego potomka. Opiekunów zaniepokoiła wyraźna woń alkoholu, którą jednoznacznie wyczuli od 37-latka. Co gorsza, w aucie siedział już jego 11-letni syn, co tylko zwiększyło poziom strachu o bezpieczeństwo najmłodszych.

Świadkowie tej niepokojącej sytuacji postanowili zadziałać błyskawicznie i bez cienia wahania powiadomili organy ścigania. Zdecydowana i przytomna postawa przedszkolanek pozwoliła skutecznie udaremnić dalszą jazdę nietrzeźwemu kierowcy.

Policjanci zbadali alkomatem 37-letniego obywatela Ukrainy

Pod wskazany adres szybko dotarł zmotoryzowany patrol wydziału ruchu drogowego, który natychmiast zajął się skrajnie nieodpowiedzialnym mężczyzną. Mundurowi poddali 37-letniego obywatela Ukrainy rutynowemu badaniu trzeźwości, które wykazało przeszło 2 promile alkoholu w organizmie. Taki odczyt urządzenia całkowicie wykluczał możliwość bezpiecznego kierowania autem.

Mundurowi natychmiast pozbawili obcokrajowca wolności i zabezpieczyli miejsce interwencji. Stróże prawa jednoznacznie potwierdzili, że ojciec zamierzał zabrać z placówki kolejne dziecko, wożąc już ze sobą 11-latka. Taka sytuacja stanowiła skrajnie niebezpieczne środowisko dla zdrowia i życia podróżujących z nim nieletnich.

Deportacja i zarzuty za jazdę na podwójnym gazie

Dalszymi ustaleniami i gromadzeniem materiału dowodowego zajęli się funkcjonariusze pracujący w 3. komisariacie policji. Zatrzymany 37-latek usłyszał wkrótce oficjalne zarzuty prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz narażenia własnych dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Zebrane fakty były bardzo obciążające.

Losy mężczyzny na terytorium Rzeczypospolitej dobiegły końca, ponieważ na wniosek policjantów podjęto rygorystyczną decyzję o jego wydaleniu z kraju. Incydent pod przedszkolem jest doskonałym dowodem na to, że za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu grozi u nas surowa kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Róża, Łukasz i Kreweta czekali na kurczaki przez całą noc. Popeyes w Lublinie już czynny

Zobacz także: Wichura w Polsce

Ósma Godzina Czytań
Czwarta Niedziela Wielkanocna