Szykują się przymrozki w woj. lubelskim
To by był kolejny fatalny kwiecień dla sadowników, którzy rok temu zmagali się z mrozem.
- Uważam, że sadownicy będą w bardzo trudnej sytuacji, bo oni czekają, żeby dostać pierwsze pieniądze jesienią. No ale oczywiście, jeżeli będą te straty to będzie szacowanie i najprawdopodobniej będzie pomoc znowu - mówi wicewojewoda lubelski Andrzej Maj.
Niska temperatura to nie jedyne zmartwienie dla gospodarzy. Tegoroczna zima była uboga w opady śniegu, co może prowadzić do wiosennej suszy.
- Opadów praktycznie w zimie nie było. Weszliśmy z zasiewami wcześniej i tak się składa, że jare, jęczmienie, grochy, i w moim przypadku zioła już kiełkują - mówi Mariusz Augustyniak, rolnik z Józefowa. Zaznacza, że rośliny są w takiej fazie, że na okres przymrozków będą wschodzić.
Według zapowiedzi synoptyków Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej od piątku do Polski ma powrócić zima, a wraz z nią opady śniegu.
- Szansą w tych prognozach to, że zapowiadane są odpady śniegu i jeżeli ta pokrywa kilkucentymetrowa by się utrzymała, to jest szansa, że to złagodzi potencjalne straty. Natomiast liczymy na to, że to będą przymrozki, a nie mrozy – mówi Maj. – Rośliny są na takim etapie, że tych strat może być mniej. Jeszcze też nie wiemy, jaki to będzie mróz. Jeżeli będzie na poziomie 2-3 stopni to nie powinien spowodować jakiś wielkich strat – dodaje.
Wszyscy liczą, że mimo wszystko prognozy okażą się łaskawe.

Gwałtowna zmiana pogody
Zgodnie z najnowszą prognozą IMGW w piątek temperatura wyniesie ok. 18 st. C w Warszawie. W sobotę i w niedzielę w stolicy będzie można zaobserwować spadek do 5-6 st. C w ciągu dnia, a w nocy do minus 2 st. C. Wystąpią również opady deszczu ze śniegiem. Rzecznik prasowy IMGW Grzegorz Walijewski poinformował PAP, że przyczyną ochłodzenia będzie napływające w piątek do Polski powietrze pochodzenia arktycznego.
Za sprawą napływającego arktycznego powietrza w kraju mogą wystąpić wyładowania atmosferyczne. Burze pojawią się w nocy z piątku na sobotę i w sobotę.
Obecność wiatru sprawi, że w poniedziałek i wtorek temperatura odczuwalna będzie niższa od tej, którą wskażą termometry.
Zobacz także: W tych miejscach w woj. lubelskim można znaleźć winnice