Spis treści
Flaga Ukrainy znika z ratusza w Lublinie
Urząd miasta w Lublinie zdecydował się usunąć flagę Ukrainy, która przez długie miesiące stanowiła wyraźny dowód poparcia dla państwa odpierającego rosyjską agresję. Stolica województwa lubelskiego leży bardzo blisko granicy państwowej i od pierwszych dni inwazji stała się kluczowym ośrodkiem dystrybucji darów oraz bezpiecznym schronieniem dla uciekinierów. Samorządowcy regularnie przypominali o swoim ogromnym wkładzie w ratowanie ofiar konfliktu, a wywieszone na froncie budynku barwy narodowe sąsiadów dodatkowo to podkreślały. Brak ukraińskiego symbolu wywołał więc natychmiastowe poruszenie.
Polecany artykuł:
Lubelski magistrat podaje powody usunięcia flagi Ukrainy
Usunięcie ukraińskiej flagi z budynku lubelskiego ratusza szybko odbiło się szerokim echem. W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się pytania o motywy tej decyzji i jej możliwe znaczenie. Władze miasta postanowiły rozwiać wątpliwości.
Jak poinformował magistrat, decyzja ma związek z nadaniem przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia „Bohaterów UPA”. Zdaniem władz Lublina krok ten spotkał się z uzasadnioną krytyką ze strony polskiej dyplomacji. Miasto podkreśliło, że podziela stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie, które negatywnie oceniły decyzję ukraińskich władz.
Śladem innych polskich miast podjęliśmy decyzję o zdjęciu ukraińskiej flagi z budynku lubelskiego ratusza. Podzielamy krytyczne stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasady RP w Kijowie wobec decyzji Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej godzi w pamięć historyczną naszego narodu, rani pamięć polskich ofiar i utrudnia budowanie szczerego dialogu między naszymi narodami - poinformował ratusz w oświadczeniu przekazanym Interii.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
W tych województwach Ukraińców jest najwięcej
Współpraca Lublina z Ukrainą mimo braku flagi
Krok urzędników wzbudził spore emocje, jednak władze zaprzeczają planom całkowitego zerwania stosunków ze wschodnim sąsiadem. Miasto od dekad utrzymuje owocne kontakty z ukraińskimi partnerami, a po rozpoczęciu zbrojnej rosyjskiej inwazji odgrywa pierwszoplanową rolę jako główny węzeł pomocy humanitarnej dla uchodźców.
[...] niezależnie od tej decyzji Lublin pozostaje miastem otwartym, solidarnym i wiernym wartościom, na których od lat opiera swoją współpracę międzynarodową - napisano w oświadczeniu.
Flaga Ukrainy na lubelskim ratuszu dzieli mieszkańców
Obecnie nikt nie potrafi określić, czy niebiesko-żółte barwy znów zawisną na ścianie urzędu. Część lublinian chwali ten ruch władz i domagała się zdecydowanej reakcji znacznie wcześniej.
Oczywiście, że trzeba było. Pomoc, pomocą, ale coraz słyszę jak oni chwalą UPA. Dla mnie to nie są przyjaciele - mówił w rozmowie z Interią pan Sławomir.
Nie każdy jednak jest zwolennikiem takiego zachowania. Pan Roman uważa, iż zdjęcie flagi było złą decyzją, a argumentował to tak:
Ja uważam, że to jest bardzo zły moment. Przypominam, że Ukraińcy jeszcze ciągle trzymają linię frontu daleko od nas. Walczą z Rosjanami trochę w naszym imieniu. I co my teraz się od nich odwracamy? Żeby to źle nie wyszło. Dla mnie to jest stąpanie po cienkim lodzie