Spis treści
Elnur A. z zarzutami morderstwa. Zatrzymany przebywa w Lublinie
36-latek został przewieziony do Lublina już w czwartek wieczorem. Do czasu przesłuchania przebywał w policyjnym areszcie Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
- Po zatrzymaniu przez policyjnych kontrterrorystów 36-latek został przekonwojowany do Lublina i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Wczoraj policjanci doprowadzili go do Prokuratury Krajowej w Lublinie. Śledztwo prowadzi Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa - informuje nadkomisarz Anna Kamola z KWP Lublin.
Przesłuchanie zaplanowano początkowo na piątek na godz. 16. Okolica siedziby Prokuratury Krajowej w centrum Lublina szybko zapełniła się dziennikarzami oczekującymi na rozwój wydarzeń. Na miejsce przyjechał również tłumacz z Warszawy. Jak udało się ustalić, mimo że podejrzany posługuje się gruzińskim paszportem, pochodzi z Azerbejdżanu.
Na przyjazd konwoju trzeba było jednak czekać znacznie dłużej. Policyjne pojazdy pojawiły się przed budynkiem dopiero około godz. 20. Elnur A. został wprowadzony do środka pod ścisłą ochroną uzbrojonych antyterrorystów. Służby nie zamierzały ryzykować, ponieważ mężczyzna jest podejrzewany o wyjątkowo brutalną zbrodnię.
Milczenie po usłyszeniu zarzutów zabójstwa
Krótko po godz. 23 Prokuratura Krajowa opublikowała komunikat dotyczący sprawy.
- Prokurator z lubelskiego wydziału PZ PK przedstawił dziś obywatelowi Gruzji Elnurowi A. zarzut zabicia 15 czerwca 2026 r. w Białej Podlaskiej obywatela Federacji Rosyjskiej Roberta K. poprzez oddanie w jego kierunku 5 strzałów z broni palnej (art. 148 § 1 k.k.).
Po przedstawieniu zarzutów podejrzany nie przyznał się do popełnienia przestępstwa i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Prokurator uznał, że istnieje ryzyko ucieczki, ukrywania się oraz utrudniania postępowania. W związku z tym skierował do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wniosek o zastosowanie wobec 36-latka trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Kim jest człowiek podejrzewany o zabójstwo Roberta K. (+44 l.), rosyjskiego artysty otwarcie krytykującego Kreml? Według informacji, do których dotarli dziennikarze, Elnur A. był już wcześniej łączony z poważnymi przestępstwami, w tym zabójstwem w Warszawie. Śledczy sprawdzają również, czy jego działalność nie wykraczała poza granice Polski. Samo imię Elnur, popularne w Azerbejdżanie, tłumaczone jest jako „Światło Boga”.
Akcja w podwarszawskim hostelu: ABW i policja zatrzymują Elnura A.
Robert K., występujący pod pseudonimem artystycznym Siemion Skrepecki, został zastrzelony niedaleko swojego miejsca zamieszkania w Białej Podlaskiej. Sprawca podszedł do niego na osiedlowej alejce i oddał strzały z bliskiej odległości. Ofiara upadła na trawnik, a jej charakterystyczna czapka-uszatka potoczyła się po chodniku.
Do zabójstwa doszło w poniedziałek rano przy ul. Królowej Jadwigi. Według ustaleń śledczych napastnik oddał pięć strzałów, a następnie oddalił się pieszo.
Zatrzymanie podejrzanego nastąpiło po trzech dobach intensywnych działań operacyjnych. W akcję zaangażowani byli policjanci, prokuratorzy oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Elnur A. został zatrzymany w hostelu pod Warszawą. Gdy funkcjonariusze weszli do jego pokoju, leżał w łóżku i był całkowicie zaskoczony interwencją.
- Dzięki pracy operacyjnej ustaliliśmy, kim jest i gdzie przebywa mężczyzna - informuje podinspektor Andrzej Fijołek z KWP Lublin. Duże znaczenie miały informacje i nagrania, które policjanci otrzymali od mieszkańców. - Mężczyzna po dokonaniu zabójstwa uciekł z miejsca pieszo.
Nieoficjalnie wiadomo, że podejrzany posługuje się językiem azerskim, a jego korzenie mogą być związane właśnie z Azerbejdżanem. Wskazuje na to zarówno język, jak i samo imię.
Widmo najsurowszej kary dla 36-latka
Według ustaleń śledczych Elnur A. nie był osobą anonimową dla organów ścigania. Od pewnego czasu przebywał w Polsce, ale często podróżował również po innych krajach Europy. Niewykluczone, że także poza granicami Polski miał związek z działalnością przestępczą. Jednym z analizowanych kierunków są Niemcy. W kraju jego nazwisko pojawiało się już wcześniej w kontekście śledztwa dotyczącego zabójstwa w Warszawie.
- Niewykluczone, że tam działał na zlecenie - mówi nieoficjalnie osoba związana ze śledztwem.
Śledczy sprawdzają różne scenariusze, w tym możliwość, że podejrzany działał sam. Po zabójstwie miał ukrywać się w hostelu, gdzie ostatecznie został zatrzymany.
Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.