"Baliśmy się, że nie przeżyje nocy". Zaginęła 16-letnia Dira. Leżała w polu i nie mogła wstać

2026-02-11 10:10

Dira ma 16 lat i większość swego życia spędziła w słonecznej Grecji, kilka dni temu nobliwej psiej pani zachciało się spaceru w trzaskającym mrozie, jaki panował w Tomaszowie Lubelskim. To nie był dobry pomysł, psiak zgubił się, zranił się w łapkę i tracił powoli siły i nadzieję leżąc gdzieś w polu na śniegu. Uratowali ją policjanci z patrolu...

  • 16-letnia suczka Dira zaginęła podczas krótkiego wyjścia do ogrodu w Tomaszowie Lubelskim.
  • Zwierzę spędziło większość życia w Grecji, rodzina obawiała się, że nie przeżyje mroźnej nocy.
  • Następnego dnia wieczorem znalazł ją przypadkowy spacerowicz w polu kukurydzianym, daleko od drogi.
  • Dira była wyziębiona, osłabiona i miała uraz tylnej łapy, nie mogła wstać.
  • Na miejsce skierowano patrol policji, funkcjonariusze przenieśli psa do radiowozu.
  • Suczka wróciła do właścicieli i dochodzi do siebie po dramatycznych przeżyciach.

Jak to miewa w swoim zwyczaju, Dira wyszła z domu do ogrodu na krótki spacerek. - Zawsze jest tam 10-15 minut i jak chce wejść do domu, to szczeka i ją wypuszczamy - opowiada pani Agnieszka, właścicielka uroczej suczki. Ponieważ minęło 20 minut, jej syn wyszedł na podwórko sprawdzić, co się dzieje. Nie było ani jej, ani drugiego psa, który należy do rodziny. - Syn natychmiast zaczął ją wołać i szukać na ulicy, u sąsiadów, ale nigdzie jej nie było.

Czytaj też: Wybrano najlepsze imię dla psa w 2026 roku. Aż 878 Polek nosi to imię

Ruszyły poszukiwania. - W obliczu panujących mrozów, wieku Diry i tego, że 14 lat mieszkała w Grecji, baliśmy się, że nie przeżyje nocy - wspomina pani Agnieszka która bez niej nie wyobraża sobie świata. Bo suczka to chodząca słodycz, mądrość i przede wszystkim psia miłość. Informacje o jej zaginięciu pojawiły się dosłownie wszędzie. Mieli nadzieję, że ktoś wziął ją do siebie na noc, żeby schować ją przed mrozem. Bali się nawet myśleć o tym, jak się musiała bać sama w nocy. - Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim którzy nas wspierali w poszukiwaniach przez ten cały czas - dodaje pani Agnieszka.

Przełom nastąpił następnego dnia wieczorem. Zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że podczas spaceru z psem znalazł Dirę leżącą w polu kukurydzianym daleko od drogi. Na szczęście jego pies pobiegł tam myśląc, że to sarna. - Kiedy powiedział, że żyje kamień spadł nam z serca, ale powiedział też, że ma zranioną nogę i jest bardzo osłabiona i zawiadomił policje, która natychmiast przyjechała i zaopiekowała się Dirą - dodaje szczęśliwa.

Policjanci sprawili się na medal.

- Po godzinie 20-tej policjanci z patrolu zostali skierowani na interwencję, dotyczącą psa, który leży na polu. Ze zgłoszenia wynikało, że pies potrzebuje pomocy, leży na śniegu i nie może wstać - opowiada mł. asp. Aneta Brzykcy w policji w Tomaszowie Lubelskim. Funkcjonariusze odnaleźli Dirę, która leżała zziębnięty na zaśnieżonym polu, kilometr do drogi, nie mogła wstać i miała uraz tylnej łapy. - Policjanci natychmiast zajęli się zwierzęciem, wzięli go na ręce, okryli go i przez pola przenieśli do radiowozu.

Teraz Dira dochodzi do siebie. Dwa dni nie była sobą, przestraszona bała się własnego cienia. Ale na szczęście już jest lepiej. - Jeszcze raz dziękujemy Panu, który ją znalazł i jego psu oraz policji, która chętnie i bez wahania pomogła. Dzięki Wam jest bezpieczna i spokojna z nami - mówią bliscy Diry.

Czytaj też: Psy na łańcuchach bez wody i jedzenia. Małżeństwo odpowie za znęcanie się nad 16 psami

Znęcał się nad swoją partnerką i zabił jej psa 
Źródło: "Baliśmy się, że nie przeżyje nocy". Zaginęła 16-letnia Dira. Leżała w polu i nie mogła wstać