turystyka

8 polskich miasteczek, gdzie „czas płynie wolniej”. Aż dwa z nich są w woj. lubelskim!

2024-06-06 16:25

Nie każdy lubi wylegiwać się na plażach. Wiele osób preferuje aktywny wypoczynek. Jak jednak znaleźć kompromis pomiędzy absorbującym zgiełkiem dużego miasta a odpoczynkiem w ciszy i spokoju? Tu mogą się sprawdzić małe miasteczka typu „slow”, gdzie możecie zobaczyć coś ciekawego, ale także cieszyć się spokojną atmosferą. Dwa takie miejsca znajdziecie w woj. lubelskim!

„National Geographic” przygotowało zestawienie 8 miasteczek, które warto odwiedzić. To miejsca, które idealnie nadają się do wypoczynku z całą rodziną. Co ważniejsze, wszystkie te miejsca znajdują się w Polsce, więc to idealna propozycja na niskobudżetowe wyprawy. Mnóstwo tu legend, historii pobudzających wyobraźnię i ludzi, którzy chętnie pogadają o swoim życiu. Zawsze znajdzie się też sklep z lokalnymi wytworami! W takich miejscach zdecydowanie odpoczniesz od „szybkiego” życia.

Węże i jaszczurki też potrzebują pomocy, czyli z wizytą w lubelskim Egzotarium

Wśród wymienionych przez „National Geographic” propozycji znajdziemy te na Dolny Śląsku, Podlasiu itd. Jednak aż dwa z listy są w woj. lubelskim. Które miasteczka zachwyciły dziennikarzy tego podróżniczego czasopisma? My już dobrze znamy te miejsca i chętnie wybieramy się tam na wycieczki!

Janowiec nad Wisłą

Większość turystów w woj. lubelskim chętnie udaje się do Kazimierza Dolnego i tam zachwycają się pięknymi uliczkami czy krajobrazami. W sezonie turystycznym są tam naprawdę tłumy! Jednak może, zamiast przepychać się wśród tych wszystkich osób, może warto odwiedzić skromniejszą siostrę tego miasta? Chodzi oczywiście o Janowiec nad Wisłą. Dziennikarzy „NG” zachwycił leniwy i senny charakter tego miejsca, ale także fakt, że przypomina węgierskie miasteczko. Nie tylko zamek jest tutaj atrakcją, ale także piękne widoki czy liczne trasy spacerowe. Nie brakuje też tutaj agroturystyki, gdzie można spróbować lokalnych wyrobów.

Włodawa – miasto na końcu świata

Włodawa dla każdego leży na końcu świata, czyli tuż pod białoruską granicą. Płyną sobie tędy Włodawka i Bug, w każdej chwili można zejść na brzeg i oddać się lenistwu, które zawsze będzie się tu kojarzyć z wakacjami.

Doceniono tu malownicze uliczki, barokowe kościoły, dostojne budowle klasztoru, bielejące pośród niskiej wschodniej zabudowy synagogi i cerkiew tworzą razem niepowtarzalny klimat. Można tu poczuć się jak w innym kraju, dzięki tej wyjątkowej architekturze, ale także i ciekawej historii. Warto dodać, że oprócz ciekawej historii Włodawa serwuje jeszcze pyszne lody.

Zobacz także: Noc Muzeów 2024 w Lublinie. Wszędzie stały ogromne kolejki! Zobacz