Strzelał do sąsiednich okien. Lublinianin urządził sobie bazę w miejscu grozy

2026-10-15 9:18

Upatrzył sobie zrujnowany obiekt w Lublinie, skąd za pomocą wiatrówki niszczył okna pobliskich budynków mieszkalnych. 43-letni strzelec wierzył, że pozostanie całkowicie anonimowy, lecz spotkanie z lokalnymi policjantami brutalnie zweryfikowało jego pewność siebie. Nikomu na szczęście nie wyrządził krzywdy, chociaż wpakował się w niemałe tarapaty. Grozi mu do pięciu lat spędzonych za kratkami.

Mężczyzna z Lublina strzelał z ukrycia. Mieszkańcy zaalarmowali policję

Ukrywał się w starym budynku przemysłowym, zlokalizowanym w pobliżu ulicy Krętej na terenie Lublina. Aktualnie dawny zakład straszy powybijanymi oknami i obraźliwymi tekstami na ścianach. Miejsce to stało się łatwo dostępną bazą operacyjną, którą w stu procentach wykorzystał 43-latek.

Do pierwszego zdarzenia doszło w sierpniu bieżącego roku. Mieszaniec ul. Krętej w Lublinie poinformował, że ktoś ostrzelał okna balkonowe jego mieszkania. Uszkodzeniu uległy dwie szyby w drzwiach balkonowych. Łącznie na oknach ujawniono pięć odprysków po śrucie. Straty oszacowano na około 3000 złotych

- relacjonuje sierżant Jagoda Jawor, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sprawcy ewidentnie przypadła do gustu taka forma spędzania wolnego czasu, gdyż po upływie kilku dni ponownie chwycił za broń. Podobny incydent zgłoszono na samym początku września.

Tym razem została uszkodzona zewnętrza szyba okna w mieszkaniu przy tej samej ulicy. Właściciel mieszkania na swoim balkonie znalazł stalową kulkę, która mogła spowodować zniszczenie. Mężczyzna oszacował straty na 1500 złotych. Na szczęście w obu tych przypadkach nikomu z domowników nic się nie stało

- uzupełnia wypowiedź funkcjonariuszka.

Zatrzymanie 43-latka w Lublinie. Zabezpieczono wiatrówkę

Sprawca zniszczeń w Lublinie czuł się bezpiecznie ze względu na brak miejskiego monitoringu w tym rejonie. Nie przewidział jednak tego, że policjanci posiadają własne, sprawdzone metody operacyjne, by dotrzeć do poszukiwanej osoby.

Policjanci ustalili, że sprawcą obu zdarzeń jest 43-letni mieszkaniec Lublina. Podczas przeszukania funkcjonariusze w jego domu znaleźli wiatrówkę oraz metalowe kulki

- zaznacza przedstawicielka lubelskiej policji.

Ostatecznie mieszkaniec Lublina usłyszał zarzut celowego uszkadzania cudzego mienia, przyznając się w pełni do popełnionych czynów. Za ten wybryk grozi mu wyrok nawet do 5 lat więzienia.

Pies postrzelony z wiatrówki

ROLKI