Gigantyczne kolejki na granicy. Wszystko przez alerty RCB

2026-10-16 16:44

Nawet 40 godzin muszą czekać kierowcy ciężarówek na przekroczenie granicy polsko-ukraińskiej. W piątek w Dorohusku i Hrebennem utworzyły się olbrzymie korki. Sytuację komplikuje nie tylko typowy dla weekendu wzrost natężenia ruchu, ale przede wszystkim powtarzające się rosyjskie ataki na terytorium Ukrainy. Z powodu ogłaszanych alarmów procedury celne są notorycznie przerywane.

Sznur tirów na poboczu drogi widziany z wnętrza auta. O korkach na granicy przeczytasz na Eska Lublin.
Autor: Bartek Ważny

Gigantyczne korki na granicy z Ukrainą! Nawet dwie doby czekania. Rosyjskie ataki pogarszają sytuację

Na przejściach granicznych z Ukrainą w województwie lubelskim utworzyły się ogromne kolejki. W piątek, 16 października, na wyjazd z Polski przez Dorohusk czeka około 900 tirów. Samochody stoją w tak długiej kolejce, że jej początek znajduje się jeszcze przed Chełmem. Kierowcy muszą liczyć się z oczekiwaniem trwającym około 40 godzin.

Na przejściu w Hrebennem kolejka jest krótsza. Według szacunków służb granicznych stoi w niej około 250 ciężarówek, a czas oczekiwania na odprawę wynosi 25 godzin.

Michał Deruś, rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, wyjaśnił w rozmowie z PAP, że pod koniec tygodnia liczba pojazdów na granicy zwykle wyraźnie rośnie.

– Piątek to jest taki dzień, gdzie wzrost ruchu i liczby samochodów oczekujących na wyjazd jest nawet kilkudziesięcioprocentowy – powiedział.

Alarmy z powodu rosyjskich ataków. Odprawy są wstrzymywane

Na wydłużenie kolejek wpływają również częste alarmy związane z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę. Gdy pojawia się ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza, odprawy na przejściach w Dorohusku i Hrebennem zostają przerwane.

– Alerty te wywołują konieczność wstrzymania odpraw, a jeżeli trzeba, dokonywania ewakuacji. W ostatnim czasie ewakuacji jest mniej, natomiast alertów, które powodują wstrzymanie odpraw, w Dorohusku i w Hrebennem, może być od kilku do kilkunastu w ciągu dwunastogodzinnej zmiany – przekazał Deruś.

Każdy taki przestój trwa zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Gdy alarmy powtarzają się wiele razy, łączny czas przerw może wynieść nawet kilka godzin. W tym czasie samochody nie mogą przekroczyć granicy, ponieważ ukraińskie służby nie przyjmują pojazdów.

W czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało mieszkańcom województwa lubelskiego dwa alerty dotyczące rosyjskich ataków powietrznych na Ukrainę. W nocy z czwartku na piątek wysłano kolejne cztery ostrzeżenia. Mieszkańcy sześciu powiatów zostali także powiadomieni o zagrożeniu z powietrza. Ostatni alert odwołano w piątek po godzinie 10.

Sonda
Co myślisz o sposobie wysyłania alertów RCB?
LUDZIE SIĘ BOJĄ! ALERT RCB NIE DZIAŁA, SCHRONÓW NIE MA... | Miziołek & Olczyk

ROLKI