Spis treści
Niezidentyfikowany obiekt nad Lublinem. Policja pyta o warkot przy Zalewie Zemborzyckim
W rejonie Zalewu Zemborzyckiego zapanowało ogromne poruszenie, jakiego nie widziano tam od dawna. Od wczesnych godzin porannych na ulicy Krężnickiej, pośród tradycyjnych zabudowań oraz nowoczesnych posesji, funkcjonariusze policji prowadzili intensywne rozmowy z okolicznymi mieszkańcami na temat wydarzeń z ubiegłej nocy.
– Pytali, czy czegoś nie słyszeliśmy. Nic a nic – opowiada jedna z kobiet.
Mimo braku wiedzy u niektórych świadków, powiadomienia o obecności niezidentyfikowanego zjawiska na niebie skutecznie zaalarmowały organy ścigania i mundurowych.
Żołnierze WOT szukają drona w Lublinie. Dowództwo Operacyjne wydaje komunikat
Krótko po godzinie szóstej rano do opinii publicznej trafił oficjalny komunikat wydany przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
– W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt, do którego mogło dojść minionej nocy, podjęto działania mające na celu weryfikację zdarzenia.
Do akcji poszukiwawczej natychmiast skierowano żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy szczegółowo zbadali pas między lokalną jezdnią a infrastrukturą kolejową. Patrole zweryfikowały również same tory, jednak nie natrafiono na żadne podejrzane przedmioty.
– Słyszałem warkot, jakby motorower, tyle że potężniejszy i dużo głośniejszy – opisywał jeden z mieszkańców.
Niepokojące dźwięki miały być słyszane w przedziale między godziną drugą a trzecią nad ranem. Głównym problemem jest to, że ewentualne zlokalizowanie szczątków drona może być niezwykle skomplikowane. Teren objęty akcją znajduje się bezpośrednio pomiędzy lasem Stary Gaj a lubelskim Zalewem Zemborzyckim. Z jednej strony rośnie tam w miarę rzadki drzewostan, natomiast z drugiej rozciąga się głęboki na kilka metrów akwen wodny.
Tajemniczy obiekt na południu Lublina. Policja i ABW prowadzą śledztwo
– Może nie warto robić paniki? – zastanawiała się mieszkająca w okolicy kobieta.
Odmienne zdanie na ten temat prezentuje pan Stasio, który w ten sposób prosi o przedstawianie swojej osoby. Ten były żołnierz zawodowy jest absolutnie przekonany, że kluczowe w tej sprawie jest szybkie rozwiązanie zagadki.
– Bardzo dobrze, że szukają. Niech ludzie widzą, że dbają o nasze bezpieczeństwo – mówi.
Oprócz wojska i policji w rejonie zdarzenia zauważono zamaskowanych agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Służby podkreślają, że jest to całkowicie rutynowa procedura w obliczu tego typu incydentów, a funkcjonariusze proszą o zachowanie spokoju.
Jak przekazała nadkomisarz Anna Kamola, pełniąca funkcję rzeczniczki prasowej Komendy Wojewódzkiej Policji, około godziny drugiej w nocy zarejestrowano dwa oddzielne zgłoszenia o przelocie niezidentyfikowanego statku powietrznego. Od tamtego momentu bezustannie trwają czynności poszukiwawcze.
– Zaangażowanych jest kilkudziesięciu policjantów. Sprawdzone zostały także tory kolejowe. Działania prowadzimy wspólnie z Żandarmerią Wojskową oraz Wojskami Obrony Terytorialnej – mówi policjantka.
Przedstawiciele organów ścigania stanowczo uczulają okoliczną ludność na zachowanie daleko idącej czujności.
– Jeśli ktoś zauważyłby jakiś obiekt leżący na przykład w lesie, bardzo prosimy, by do niego nie podchodzić, tylko powiadomić służby – dodaje nadkom. Anna Kamola.